Prawnik zafascynowany mrokiem
Max Czornyj to polski pisarz specjalizujący się przede wszystkim w kryminałach, thrillerach i powieściach inspirowanych prawdziwymi zbrodniami. Specjalizuje się w prozie o seryjnych mordercach. Urodził się w 1989 roku w Lublinie. Z wykształcenia jest prawnikiem - ukończył studia prawnicze i aplikację adwokacką, a praktykę zawodową prowadził zarówno w Polsce, jak i we Włoszech.
„Śmierć miewa błękitne oczy i łagodny uśmiech”
Swoją opowieść o zbrodni, która wydarzyła się naprawdę, zaczyna słowami prof. Zbigniewa Lwa-Starowicza. Czym jest zło? Czy każdy z nas jest potencjalnym zabójcą?
Makabryczna seria zbrodni
W odcinku Max Czornyj opowiada o psychopacie działającym z motywacji seksualnej a grasującym w okolicach Zamościa. To wydarzyło się dwadzieścia lat temu. Media nazwały tego przestępcę mianem „Wampira ze Stefankowic”.
Zaczęło się w zamojskiej wsi w 1997 roku. 1 września rano zostały odkryte zmasakrowane zwłoki 67-letniej niewidomej Genowefy. Mieszkańcy Stefankowic byli przerażeni tym, co wydarzyło się w ich małej, zżytej społeczności. Zwłaszcza bały się o swoje życie starsze kobiety, mieszkające samotnie. Wszyscy byli przekonani, że tego morderstwa dokonał ktoś obcy. Panowała atmosfera grozy, ale też niedowierzania, że w tej sielskiej scenerii małej wsi stało się coś tak potwornego, jak gwałt i mord.
Wkrótce okazało się, że poszkodowane zostały też krowy. Ten równie makabryczny, co nieprawdopodobny trop pozwolił policjantom zatrzymać podejrzanego, a on nie tylko nie zaprzeczał oskarżeniu, ale jeszcze zszokował śledczych, bo wyznał, że zbrodni było więcej. Z mroczną precyzją co roku mordował kolejną kobietę - zginęły aż cztery od 1994 roku. Dlaczego ten potwór tak długo pozostawał na wolności?
Ze względu na charakter tych zbrodni w programie wziął udział ekspert - prof. Zbigniew Lew-Starowicz.
„Opowiem Ci o zbrodni” od poniedziałku do czwartku o godz. 22:45 w Czwórce.