Osica oślica
Weronika Roman nie ma wątpliwości, że jej bohaterka to jedna z najbardziej barwnych postaci, jakie przyszło jej zagrać. Za co ją ceni? - Kocham Maję Osicę. To, że jest taką bombą energii, że jest pozytywna, że nie traci nadziei, że jest taką oślicą, jak ja to nazywam, że ma te wpadki - mówi z uśmiechem.
Rola daje jej także możliwość pokazania pełnego wachlarza umiejętności. - Jako aktorka mam dużo do pogrania, bo są tu bardzo emocjonalne sceny, bardzo wymagające. Myślę, że to jest nie lada gratka, więc ja się tutaj bardzo dobrze czuję, jak ryba w wodzie. Kocham rozśmieszać ludzi, ale kocham też bebechy - przyznaje z uśmiechem.
Marzenie mamy stało się rzeczywistością
Co ciekawe, przed tym, jak Weronika Roman dołączyła do obsady, nie śledziła „Sprawiedliwi. Trójmiasto”. Za to największą wielbicielką produkcji była osoba jej bardzo bliska. - Zanim zaczęłam tam grać, moja mama już oglądała serial i zawsze mówiła: Chciałabym, córciu, żebyś w tym zagrała - wspomina aktorka. Udało się to zrealizować. - Tak że: Mamo, nie ma za co. Spełniłam twoje marzenie - dodaje z radością.
Mimo że Weronika Roman jest jedną z najmłodszych stażem aktorek w obsadzie „Sprawiedliwi. Trójmiasto”, już zdążyła udowodnić, że Maja Osica wnosi do serialu świeżą energię, humor i emocje. Jakie przygody będziemy śledzić na ekranie? Odpowiedź w nowych odcinkach.
4. sezon serialu „Sprawiedliwi. Trójmiasto” jesienią w Czwórce.