Wyznania Patricii Kazadi
- Doświadczyłam body shamingu, nie będę tego ukrywać. Myślę, że byłam jednym z pierwszych takich królików doświadczalnych social mediów, ale też prasy plotkarskiej. Kiedy miałam swój szczyt kariery, pojawiły się portale plotkarskie i paparazzi, a wraz z nimi poczucie, że wszystko wolno - mówi Patricia Kazadi. Aktorka, wokalistka i współprowadząca program „Must Be The Music”, od lat angażuje się w działania na rzecz zdrowia psychicznego dzieci i młodzieży.
Kiedy wygląd staje się tematem publicznym
Jak wspomina w programie „Jesteśmy dla dzieci”, jednym z najtrudniejszych momentów była sytuacja, która spotkała ją, gdy miała zaledwie 19 lat. - Zdjęcie z „Tańca z Gwiazdami”, na którym byłam w bieliźnie, trafiło na okładki gazet. Możecie sobie wyobrazić, co to oznacza dla młodej dziewczyny, kiedy idzie na pierwszy rok studiów, a jej koledzy biegają po korytarzach i pokazują sobie te zdjęcia. Skończyło się to u mnie dość potężnym załamaniem. Nie chciałam wychodzić z domu tygodniami - wspomina aktorka. Dziś przyznaje, że tamte doświadczenia pozwalają jej lepiej rozumieć młodych ludzi mierzących się z oceną i presją w mediach społecznościowych.
W szkole też nie było łatwo
Problemy zaczęły się jednak dużo wcześniej. Patricia Kazadi wspomina, że już jako dziecko często czuła się inna niż rówieśnicy. - Byłam bardzo wrażliwym dzieckiem, mocno empatycznym i żyjącym w swoim świecie. Nie znajdowałam wśród rówieśników osób, z którymi łatwo przychodziło mi się komunikować, więc stworzyłam własny świat przy pianinie, gdzie czułam się bezpiecznie. Zawsze miałam poczucie, że trochę nie przynależę - mówi.
Jak przyznaje, zdarzało się również, że była oceniana ze względu na sytuację materialną swojej rodziny. - Chodziłam do szkoły, w której było wiele dzieci z zamożnych domów, a my nie byliśmy bogaci. Dzieciaki dokuczały mi ze względu na to, w co byłam ubrana. Wtedy bardzo chciałam być taka jak inni i nie odstawać od grupy - wspomina.
To, co było kompleksem, dziś jest atutem
W programie Patricia Kazadi opowiada również o tym, z czym zmagała się jako nastolatka. Jak podkreśla, wiele cech, których kiedyś się wstydziła, dziś uważa za swoje atuty. - To, co kiedyś było dla mnie kompleksem, dziś jest moją siłą. Wstydziłam się swoich dużych ust czy dużych ciemnych oczu. Okazuje się, że właśnie te cechy mnie wyróżniają. Dlatego chcę powiedzieć młodym ludziom jedno: ten trudny okres minie. To, że jesteś inny niż wszyscy, nie jest wadą. To świadczy o twojej wartości - mówi aktorka.
Muzyka daje mu siłę
W nowym odcinku widzowie poznają również historię Filipa - podopiecznego Fundacji Polsat, który od lat korzysta ze wsparcia Fundacji w zakresie rehabilitacji i sprzętu rehabilitacyjnego. Chłopak zmaga się z autyzmem i padaczką, a jego największą pasją jest muzyka. Jako dziecko korzystał z muzykoterapii, a dziś marzy o tym, by w przyszłości zostać dyrygentem.
„Jesteśmy dla dzieci” w sobotę 6 czerwca o godz. 9:05 w TV4.
Oficjalny profil POLSAT na Instagramie - @polsatofficial
Oficjalny profil POLSAT na TikToku - @polsat